Czwartek, 2 lipca 2020. Imieniny Kariny, Serafiny, Urbana

Podziel się:

Podziel się:

Umówiłem się z nią na dziewiątą

Obejrzałem zdjęcia prezentów, które dzięki dobrej woli mieszkańców Olecka i gminy Olecko otrzymają członkowie Domu Polskiego w Ułan Ude z okazji świąt Bożego Narodzenia. Jestem pod olbrzymim wrażeniem ofiarności i zaangażowania się wielu osób w ten piękny dar serca.

Czwartek, 23 października 2014 r.
Wpłynęła kolejna wpłata (z miejscowości Zajdy k/Olecka) na zorganizowanie spotkania bożonarodzeniowego dla miejscowej Polonii.
Od rana padał śnieg. Taka pogoda ma być przez trzy kolejne dni.
Mnich buddyjski stał w tym samym miejscu, gdzie zawsze. Jeszcze nie dałem mu pieniędzy i nie rozmawiałem, ale wydaje mi się, że nastąpi to niebawem.

Po południu uczestniczyłem w spotkaniu nauczycieli prowadzących zajęcia w narodowościowych szkółkach sobotnio-niedzielnych (u nas lekcje odbywają się codziennie) z dyrektorką Domu Przyjaźni Narodów. Takich szkółek jest osiem: polska, żydowska, niemiecka, koreańska, litewska, chińska, tatarska i ewenkijska. Każdy z nauczycieli podawał liczbę uczniów. Litewski nauczyciel stwierdził, że ma tylko 1. (!) ucznia. Myślałem, że się przesłyszałem, ale to prawda. U nas jest najwięcej – 69. Pani dyrektor stwierdziła, że będzie utworzona dziewiąta szkółka dla ukraińskich uchodźców.

Podczas spotkania wyrażaliśmy swoje opinie i uwagi dotyczące zaplecza materiałowego oraz prośby w tym zakresie. Byliśmy jednomyślni w sprawie tablic ściennych (nie ma w żadnej klasie), komputerów i dostępu do internetu (chcemy utworzenia pracowni komputerowej) oraz markerów (nie mamy czym pisać po tablicy). O wszystkim decydują pieniądze, których … nie ma. Popularne jest pisanie projektów o dofinansowanie różnych przedsięwzięć.

Do zajęć na temat planu dnia i godzin wykorzystałem piosenki w wykonaniu Anny Jantar „Jak w taki dzień deszczowy” i Bogdana Łazuki „Umówiłem się z nią na dziewiątą”. Na pytanie o najszczęśliwszy dzień w życiu panie odpowiadały, że urodzenie dzieci, a nieszczęśliwy – utrata bliskich (na zajęciach nie było panów).

Piątek, 24 października 2014 r.
Otrzymałem zaproszenie do udziału w III Konferencji Nauczycieli Języka Polskiego w Piatigorsku na południu Rosji (w części europejskiej, Przedkaukazie). Jednak w związku z oddaniem paszportu do wizowania, nie będę mógł w niej uczestniczyć (19-22 XI). Konferencje organizuje Ambasada RP w Moskwie.

Kiedy przygotowywałem się do jutrzejszych zajęć z małymi dziećmi, miałem otwarte okno i na zewnątrz z pewnością słychać było to, czym przepełniony był mój pokój – odgłosy zwierząt domowych m.in. konia, świni, kaczki. Ciekawe, co pomyśleli sobie przechodnie.


W Ułan Ude czuję się już tak swobodnie, że prześlizguję się jak piskorz pomiędzy tramwajami i samochodami, które tutaj jeżdżą bezustannie. Oczywiście nie reaguję na światła. Wiem, że ta pewność siebie może mnie zgubić i kosztować. Ale z drugiej strony pewność siebie to cecha bardzo pożądana w dzisiejszych czasach.
Nie było mnicha.


Sobota, 25 października 2014 r.
Po zajęciach odbyło się spotkanie klubu „Gosposia”. Tematem przewodnim była „Jesień”. Przygotowałem wiersze, przysłowia i zagadki o tej porze roku. Najwięcej zagadek odgadła pani Olga.
To miesiąc smutny taki,
bo odleciały już ptaki,
i liść ostatni już opadł.
Ten miesiąc zwie się …

Pełniłem też funkcję didżeja. Słuchaliśmy piosenek w wykonaniu m.in. Eleni, Krzysztofa Krawczyka i Seweryna Krajewskiego. Było wesoło i ciekawie. Wszystkim spodobała się „Sałatka owocowa” – każdemu z uczestników zabawy, siedzących na krzesłach została przypisana nazwa jednego z owoców. Po usłyszeniu swojej nazwy trzeba było szybko wstać i zmienić się miejscami, a po usłyszeniu hasła „sałatka owocowa” - wszyscy w dowolny sposób musieli to uczynić.

Dzisiejszej nocy wskazówki zegarków cofamy o jedną godzinę. W tym roku w Rosji przejście z czasu letniego na zimowy nastąpi po raz ostatni.





Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: AM oraz opublikowany na portalu Kresy: Umówiłem się z nią na dziewiątą
Oceń artykuł:

5.00

(3)